Koalicja polskich POE na rzecz funduszy unijnych
http://koalicjafs.vimtech.net/konflikty/id_108.htmlORGANIZACJE EKOLOGICZNE PIĘTNUJĄ BŁĘDY PROJEKTU STRATEGII GOSPODARKI WODNEJ DO ROKU 2020
05-05-2005
Prezentujemy stanowisko przygotowane przez WWF Polska, a poparte przez szereg organizacji ekologicznych, w sprawie Strategii Gospodarki Wodnej na najbliższe 15 lat.
Nowy projekt Strategii Gospodarki Wodnej do roku 2020, która powinna zapewnić każdemu Polakowi dostęp do czystej wody, proponuje rozwiązania prowadzące do degradacji zasobów wodnych. Prawie trzydzieści organizacji pozarządowych zaapelowało do polskiego rządu o odrzucenie dokumentu ostrzegając, że strategia w proponowanym kształcie nie pozwoli na realizację przyjętych przez nasz kraj zobowiązań wynikających z członkostwa w Unii Europejskiej. W środę 4 maja 2005 roku, w ostatnim dniu internetowych konsultacji Strategii Gospodarki Wodnej do roku 2020, organizacje ekologiczne zwróciły się do Premiera RP Marka Belki oraz Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska Tomasza Podgajniaka o odrzucenie w całości dokumentu przygotowanego przez Ministerstwo Środowiska, ponieważ nie tylko nie umożliwi on wdrożenia Ramowej Dyrektywy Wodnej, ale wręcz podważa jej podstawowe idee. Zgodnie z wytycznymi UE, nowa polska polityka wodna powinna gwarantować osiągnięcie i utrzymanie "dobrego stanu wód", a tym samym dostęp do czystej wody dla każdego mieszkańca Polski. Powinna też stawiać ochronę zasobów wodnych i zaopatrzenie ludności w wodę pitną ponad interesami innych użytkowników wody, czyli przemysłu, żeglugi czy energetyki. Niestety, ten priorytet nie znajduje odzwierciedlenia w nowym dokumencie. Co więcej, Strategia w proponowanym kształcie zagraża trwałości zasobów wodnych i świata przyrody zależnego od wody. Twórcy Strategii, zamiast wykorzystać gotowe rozwiązania zawarte w Ramowej Dyrektywie Wodnej i innych wysokiej rangi dokumentach strategicznych, zawierających nowoczesne podejście do gospodarki wodnej, próbują forsować swoje własne i często szkodliwe pomysły. Dokument, który aspiruje do miana narodowej strategii gospodarowania kluczowymi zasobami przyrodniczymi, jest de facto listą inwestycji hydrotechnicznych, nie mających rzetelnego uzasadnienia, powstałych w epoce technokratycznego podejścia do przyrody.
"Partykularny, sektorowy interes finansowy związany z możliwością realizacji inwestycji za pieniądze państwowe lub wspólnotowe, stanowi podstawowe kryterium celowości przedstawionych w Strategii działań" - czytamy w liście. Woda, zgodnie z przyjętą przez UE Ramową Dyrektywą Wodną, to dziedzictwo, które mamy obowiązek chronić. Niestety, mimo iż twórcy Strategii odwołują się do idei zrównoważonego rozwoju i poszanowania zasad ochrony przyrody, przyszłość gospodarki wodnej w Polsce widzą głównie w ujarzmianiu żywiołu rzek. Planują m.in. budowę kolejnych stopni wodnych i zbiorników zaporowych, choć w innych krajach rezygnuje się z nich z uwagi na ogromne koszty, niską skuteczność i wrażliwość na skutki zmian klimatu. Prawo UE jednoznacznie mówi, że jedynie ochrona ludzi (a nie dolin rzecznych!) przed powodzią oraz zapewnienie wody dla ludności mogą usprawiedliwiać ingerencję w środowisko. I to tylko w sytuacji, gdy nie ma innego rozwiązania. Zapisy Strategii wskazują więc na nieznajomość lub kompletne ignorowanie prawa obowiązującego w całej Unii Europejskiej, na straży którego powinno stać polskie Ministerstwo Środowiska. W stanowisku (załaczonym u dołu strony) 29 organizacji ekologicznych pisze: "Protestujemy przeciwko odwoływaniu się do hasła zrównoważonego rozwoju w dokumencie, który z realizacją tej zasady nie ma nic wspólnego. Protestujemy również przeciwko gołosłownym zapisom o poszanowaniu zasad ochrony przyrody. Z ubolewaniem stwierdzamy, że autorzy Strategii zasady te kompletnie zignorowali." Źródło: WWF Polska
"Partykularny, sektorowy interes finansowy związany z możliwością realizacji inwestycji za pieniądze państwowe lub wspólnotowe, stanowi podstawowe kryterium celowości przedstawionych w Strategii działań" - czytamy w liście. Woda, zgodnie z przyjętą przez UE Ramową Dyrektywą Wodną, to dziedzictwo, które mamy obowiązek chronić. Niestety, mimo iż twórcy Strategii odwołują się do idei zrównoważonego rozwoju i poszanowania zasad ochrony przyrody, przyszłość gospodarki wodnej w Polsce widzą głównie w ujarzmianiu żywiołu rzek. Planują m.in. budowę kolejnych stopni wodnych i zbiorników zaporowych, choć w innych krajach rezygnuje się z nich z uwagi na ogromne koszty, niską skuteczność i wrażliwość na skutki zmian klimatu. Prawo UE jednoznacznie mówi, że jedynie ochrona ludzi (a nie dolin rzecznych!) przed powodzią oraz zapewnienie wody dla ludności mogą usprawiedliwiać ingerencję w środowisko. I to tylko w sytuacji, gdy nie ma innego rozwiązania. Zapisy Strategii wskazują więc na nieznajomość lub kompletne ignorowanie prawa obowiązującego w całej Unii Europejskiej, na straży którego powinno stać polskie Ministerstwo Środowiska. W stanowisku (załaczonym u dołu strony) 29 organizacji ekologicznych pisze: "Protestujemy przeciwko odwoływaniu się do hasła zrównoważonego rozwoju w dokumencie, który z realizacją tej zasady nie ma nic wspólnego. Protestujemy również przeciwko gołosłownym zapisom o poszanowaniu zasad ochrony przyrody. Z ubolewaniem stwierdzamy, że autorzy Strategii zasady te kompletnie zignorowali." Źródło: WWF Polska
